Trudna decyzja pogromcy smoków

March 11th, 2010 | by admin |

Usiadłem z powrotem koło swej wybranki. Dziękowała mi, całowała po rękach i zaciągnęła do swej komnaty. Dokładnie zaciągnęła, bo chcąc zapomnieć o tych wydarzeniach, zwiększyłem tempo spożywania trunków. Ależ skąd bym się spodziewał, że smoki jeszcze istnieją. Całe dzieciństwo wmawiano mi, że to bajki. Smoki przydawały mi się w jednej sytuacji. Zacofane dziewki bez wyjątku jakoś tak wilgotniały, gdy siedział obok nich pogromca smoków.

Post a Comment